Łukasz Rados
Front End Developer
Fotograf Krajobrazu

Jesień i zima w polskich górach

Po zakończeniu rocznego rejsu na pokładzie s/y Moonshine wróciłem na kilka miesięcy do Polski. Ostatni raz tak długi czas w domu spędziłem ponad cztery lata wcześniej - zanim przeprowadziłem się do Holandii. Po czterech latach tęskniłem nie tylko za rodziną i przyjaciółmi, ale także za polskimi górami.

Przeprowadzając się do Holandii wiedziałem, że jest to kraj słynący z wielu pięknych miejsc: stare miasta takie jak Amsterdam, Lejda czy Haarlem, skanseny pełne wiatraków, niekończące się piaszczyste plaże nad Morzem Północnym. Wiedziałem jednak także, że na pewno nie znajdę tam gór i bardzo mi ich brakowało. Przy każdej okazji zamęczałem znajomych opowieściami o tym, jak płaska jest Holandia.

Wracając do Polski postanowiłem więc spędzić trochę czasu w górach. Chociaż na wszystkie wyjścia zabierałem aparat do plecaka, nie zawsze zdarzało mi się go wyjąć w plenerze. Powodem była kapryśna jesienna i zimowa pogoda - w polskich górach częstym zjawiskiem są mgły, deszcz i szara pogoda. Kiedy jednak wyjdzie słońce, ciężko nie zachwycić się pięknem Tatr, Pienin, Beskidów czy Karkonoszy. Zapraszam do obejrzenia kilku bardziej - i mniej - udanych zdjęć.

▲ Widok ze szczytu Trzech Koron w Pieninach.

▲ Łabędzie o wschodzie słońca. Brzeszcze, Małopolska.

▲ Stawy na Nazieleńcach z lotu ptaka.

▲ Wodospad Siklawa (w Tatrach Zachodnich) w świetle pełni księżyca.

▲ Wschód słońca z Wołowcu: widok na grań Rohaczy.

▲ Morze mgieł przykrywające słowackie Tatry.

▲ Wschód słońca na Wołowcu: widok na Tatry Zachodnie.

▲ Widok na Tatry ze szczytu Sokolicy w Pieninach.

*▲ Jedno z najczęściej fotografowanych miejsc w polskich górach: sosna na szczycie Sokolicy w Pieninach. *

▲ Inne ujęcie na słynną sosnę na Sokolicy, z Tatrami w tle i doliną Dunajca w dole.

▲ Jedne z trudniejszych warunków tej jesieni: wiatr w porywach do 100km/h na szczycie Babiej Góry.

▲ Rzeka Soła i Beskidy w tle. Pionowa panorama wykonana dronem.

▲ Wędrówka w Pieninach: na styku jesieni i zimy. W tym roku śnieg pojawił się w polskich górach wyjątkowo późno.

▲ W drodze na Turbacz z najlepszym przewodnikiem na świecie.

▲ Zima w Karkonoszach: piękne lodowe drzewa w drodze na Śnieżkę.

▲ Widok ze Śnieżki na schronisko Dom Śląski.

▲ Warunki na Śnieżce w Karkonoszach: kilka minut dzieli słoneczną pogodę od gęstej mgły.

▲ Metr śniegu i wiejący wiatr tworzą piękne rzeźby lodowe w Karkonoszach.

▲ Widok na Tatry i Gorce ze szlaku na Turbacz.

▲ Zachód słońca na szlaku w Gorcach.

▲ Zachód słońca w Gorcach.

▲ Schronisko górskie pod Turbaczem po zachodzie słońca.

W trakcie trzech miesięcy spędzonych w Polsce udało mi się wyskoczyć w góry łącznie 11 razy i przejść 160 km. Część z tych wypadów to szybkie wejścia na wschód lub zachód słońca, a część to całodzienne wędrówki. Ze sporej części nie przywiozłem żadnego zdjęcia, w trakcie innych trudno było oderwać oko od wizjera. Przede wszystkim była to jednak okazja do wyrwania się z zamkniętego miasta.

Więcej zdjęć polskich gór możesz znaleźć w mojej galerii - Polska - Góry.

Jeśli podobają Ci się moje zdjęcia, zapraszam do śledzenia mnie na Instagramie. Regularnie wrzucam tam fotograficzne nowości.